Ksiądz prof. Tadeusz Dajczer
1931-2009

Elementy myśli teologicznej i religioznawczej ks. T. Dajczera

Geniusz teologa wiary i dyspozycji

Ks. Dajczer był „zakorzeniony mocno w bogatym i długim doświadczeniu wiary Kościoła”[1]. Rozwijał on refleksję nad życiem teologalnym – życiem wiary, nadziei i miłości.[2] „Drogę wiary wyznaczają trzy etapy: 1. Pan zaprasza nas do udziału w swoim Boskim życiu (…). 2. Wiara jest siłą dynamiczną (…) 3. Dynamizm ten potrzebuje mocnego pokarmu, jakim jest Eucharystia, Słowo Boże, modlitwa serca.”[3] Miłość jest głównym elementem motywacji życia chrześcijańskiego. Miłość prowadzi do wiary, „ponieważ chrześcijanin uczestniczący w odwiecznej miłości Ojca z łatwością powierza się Chrystusowi, wsłuchuje się w Jego słowo, przyjmuje objawioną prawdę i z łatwością podporządkowuje się jej wymaganiom”[4]. Wiara rozwija się. Nadzieja „rodzi się ze spotkania z Bogiem i jest owocem doświadczenia Go”[5]. Ks. Zbigniew Krzyszowski z Instytutu Teologii Fundamentalnej KUL nie waha się mówić o geniuszu teologa wiary w przypadku ks. Dajczera.[6] „Łaska potrzebuje otwarcia i wewnętrznej dyspozycji.”[7] Wiara jest dyspozycją do przyjęcia łask odkupieńczych.[8] „Wszystkie sakramenty Kościoła potrzebują wiary, jako dyspozycji.”[9] „Wiara jest procesem, a nade wszystko relacją między dwiema osobami: Bogiem, który daje łaskę wiary i człowiekiem, który może tę łaskę przyjąć, ale może ją też odrzucić, na nią się zamknąć. Łaska wiary i dyspozycja człowieka zawsze stykają się ze sobą.”[10] Ks. Dajczer szczególnie zajmował się zagadnieniem dyspozycji człowieka do przyjęcia łask płynących z sakramentu Eucharystii.[11]

Oryginalność chrześcijaństwa na tle innych religii[12]

Znaczna część myśli religioznawczej ks. Dajczera dotyczy wiarygodności chrześcijaństwa wchodząc w ten sposób w zakres teologii fundamentalnej.[13]

Oryginalność chrześcijaństwa na tle buddyzmu

W buddyzmie w punkcie wyjścia znajduje się doświadczenie, a w chrześcijaństwie Objawienie.[14] W buddyzmie akcentuje się osobiste poszukiwanie człowieka, które w chrześcijaństwie spełnia rolę drugorzędną, skupia się ono na przyjęciu i zachowaniu Objawienia, akcentuje inicjatywę Boga.[15] Buddyzm ma charakter antropocentryczny, a chrześcijaństwo teocentryczny. W buddyzmie w odróżnieniu od chrześcijaństwa można mówić o autosoteryzmie (o samozbawieniu).[16]

Idea chrześcijańskiego nawrócenia stanowi radykalną nowość i pozostaje w sprzeczności do buddyjskiego synkretyzmu.[17]

W buddyzmie występują kosmiczne źródła moralności, jest ono religią kosmocentryczną. Źródłem moralności w chrześcijaństwie jest Objawienie. Oznacza to ogromną przepaść między tymi religiami w dziedzinie motywacji jak i treści nakazów moralnych. W buddyzmie nie istnieje odpowiednik chrześcijańskiego pojęcia grzechu.[18]

„W przeciwieństwie do chrześcijaństwa w buddyzmie nie istnieje pojęcie Boga w sensie ścisłym – transcendentnego Stwórcy i Zbawiciela świata. W przeciwieństwie do chrześcijaństwa nie istnieje też w sensie ścisłym zbawienie jako dzieło Boga przez łaskę, a jedynie wyzwolenie (od cierpienia); realizowane indywidualnie w sensie autosoterycznym (samozbawienie). W przeciwieństwie do chrześcijaństwa nie ma w buddyzmie wiary w sensie ścisłym – jako odpowiedzi na objawienie się Boga w historii. W przeciwieństwie do chrześcijaństwa nie istnieje miłość powszechna i aktywna, posunięta, aż do oddania życia na krzyżu, a jedynie zmierzające do oświecenia powszechne współczucie i pogodna życzliwość. W przeciwieństwie do chrześcijaństwa w buddyzmie nie istnieje indywidualna i odrębna osobowość, nie istnieje również pojęcie duchowej komunii z Bogiem i ludźmi.”[19]